Wpisy z tagiem motyl

Letnie dekoracje

Dzień dobry,

Dzisiaj przywitał nas chłodny poranek, choć słoneczko na nowo zawitało w południe. Troszkę pracy w ogrodzie i zastanawiam się nad rabatą, która powinna zapraszać do ogrodu. Teraz odstrasza zielskiem wyższym prawie ode mnie (to z nim dzisiaj walczyłam). Rabata zacieniona przez drzewa sąsiadów. Jedynie niezapominajki się tam dobrze miewają. Myślałam, co tam posadzić, a zielsko rosło… Mam plan:)

A tymczasem rozglądam się po domu i myślę, że już za chwilę, już za moment będzie pora, by pożegnać się z letnimi dekoracjami:

Kwiaty w wazoniku zmieniały się w zależności od tego, które akurat były w ogrodzie.

Jak widać motyle są wszechobecne.

Nawet tutaj:

Mała zmiana klosza z IKEI

Letnie barwy udzieliły się także mnie (nawet skrzydlaty przyjaciel się znalazł):

Choć za chwilę motyle ustąpią miejsce jesiennym dekoracjom, to błękit nieba nadal pozostanie.

niebiańskich snów

lena

Motyle i gdzie ta wiosna?

Witajcie,
Robiąc wczoraj wieczorem ostatni „obchód”, spojrzałam w okno. Byłam zaskoczona, kiedy zobaczyłam, ile śniegu napadało. Pomyślałam sobie, że to nic takiego. W końcu śnieg do jutra zniknie. Jednak bardzo się pomyliłam, bo dzisiaj mamy typowy zimowy dzień.
To troszkę jak żart na Prima Aprilis, tylko miesiąc się nie zgadza. A tu straszą, że Wielkanoc też może być biała. Brrr…
Postanawiam nie patrzeć dziś przez okno. Przemoczone buty i spodnie syna przemilczę…………………..
……………………………………………………………………………………………………………………………………………….
A my tu wiosny szukamy. Wczoraj znalazłam na pewnej stronie motylki z papieru. I już mamy kilka u siebie:
Przed południem bawiłyśmy się z młodą, teraz motyle odpoczywają. Spójrzcie, jakie można z nich zrobić ozdoby:
A takie coś marzy mi się na ścianie u dzieci, tylko syn mówi, że to za bardzo babskie.
Nie mogę też pominąć motyli zamkniętych w ramce, które już od dawna mi się podobały. Znajdują się na blogu Dom na górce. Moje co prawda nie latają (tzn. nie są w 3 D), ale grafikę mam u siebie, dzięki uprzejmości Kami.
To nie jest miejsce docelowe motylków. Będą przywieszone na ścianę, póki co jest delikatnie oparta o inną ramkę. 
Jeszcze gorąca czekolada, kakao, mleko czy herbatka z cytrynką, co kto lubi, książka lub podręcznik do nauki, kocyk i idziemy spać.
Dobrej nocy 
lena

W motylarni

Witam serdecznie,

Dziś mniej kolorowo, co nie znaczy, że gorzej. Motyle w wersji biało-czarnej:

I jeszcze kilka czarnych motyli:

Tego przywiozłam z Karpacza i bardzo, bardzo mi się podoba (śmiały mi się oczy, kiedy go zobaczyłam):

A te zostały w Karpaczu:

Więcej kolorów na pochmurne dni
lena

wzór pierwszego motyla
wzór drugiego motyla

Latają motyle…

Witam serdecznie,

„A na razie fruwają motyle,
Tyle tego, tamtego też tyle,
A na razie wierzymy w baśnie
 I jaśniej, i jaśniej…”
                                 M. Rodowicz, Jest cudnie


Lubię tę piosenkę…

Mam wrażenie, że lato się skończyło. Wieczorami jest chłodniej, nie można już przesiadywać na schodach, podziwiać zachody słońca… Zbliża się kolejna pora roku. W tej chwili za oknem wichura, szaro, buro i ponuro. My w domku, zza okna obserwujemy jak szybko zmienia się pogoda. Ale taka kolej rzeczy. Póki co trzymamy mocno nasze letnie wspomnienia (w końcu udało nam się wyjechać gdzieś w czwórkę) w rękach i nie chcemy ich wypuszczać. 
Ta ulotność chwil, które szybko mijają skojarzyła mi się właśnie, kiedy zaczęłam kolejne kartki haftem matematycznym:


Jak się okazało, to nie jedyne motyle, które są w moim otoczeniu:
Ten porcelanowy motyl jest pamiątką przywiezioną z Kowar:

spokojnego wieczoru pełnego ciepła Wam życzę
lena
wzór pierwszego motyla
wzór drugiego motyla