Wpisy z tagiem mitenki

Jesienne ocieplenie i ocieplacze

Witam serdecznie,

Dni uciekają nam w pięknych barwach. Dominują oczywiście czerwienie, ale to tylko na dworze, bo u nas wrzosy, a zwłaszcza na niektórych nóżkach i rączkach.

Bo co z tego, że słońce przygrzewa nam pięknie, skoro przyjdą na pewno te chłodniejsze dni, a może nie? Póki co ogrzewamy rączki:

Mitenki tym razem dla córki. O nóżkach też nie zapomnieliśmy:

Moje pierwsze getry.
Oczywiście będa noszone do rajstop, ale mała modelka przymierzała je jak chciała. I cały czas się ruszała! Wybaczam, bo śmiechu było co niemiara:)

I wszystko bez modelki. Przyszyję chyba kwiatki jeszcze na mitenki.

Pozdrawiam w ciepłych barwach jesieni
lena

Moje mitenki

Witam wszystkich, .
 Tak, tak w końcu mam i ja swoje mitenki. Co prawda pierwszy wzór, który sobie wybrałam, jest ładniejszy, ale muszę troszkę nad nim popracować, gdyż moja łapka jest nieco mniejsza. Za to tak na szybko zrobiłam sobie coś takiego (i już wypróbowałam):

Mitenki zrobione z półsłupków i oczek ścisłych.
Prezentuję całą sesję:

Mały się pyta, czy chłopcy też mogą mieć coś takiego.

Pozdrowionka
Lenka

Mitenki czyli bezpalcowce

Dobry wieczór wszystkim,

Mitenki – przyjemne w dotyku pochodzące z rodziny bezpalcowców. Lubiane w szerszym gronie i uwielbiane przeze mnie. Od roku wzdycham do nich. To taka moja prywatna definicja mitenek. Mały spytał, co to mitenki, to mu wytłumaczyłam. Najważniejsze żeśmy się dogadali:)
I wzdycham sobie… Najpierw ujrzałam je na blogu u jagi.
Podaję strony, na których i Wy możecie powzdychać, a przynajmniej spojrzeć. Mały mówi ostatnio ‚luknąć’ 🙂
Najbardziej podobają mi się poza tym te u Kasi – jej bloga odkryłam niedawno,więc jestem mocno pod jego wpływem. Można na nim znaleźć pełno inspiracji na ten temat i oczywiście podziwiać poczynania zdolnych rączek autorki bloga. Mitenki zrobiła również Ankha i właśnie wtedy pomyślałam o moich mitenkach:)
A wykończenie podoba mi się takie (strona). Tylko niestety te wykonane są na drutach. Z drutami się nie lubimy. U Kasi na blogu napisałam również, że pora wziąć się za coś większego. Może jednak będę miała te mitenki? Takie własne, swoje, przez siebie zrobione?
Słowo sie rzekło, teraz trzeba czekać na rezultaty.

Serdecznie pozdrawiam

Lena