Wpisy z tagiem maskotka

O dwóch takich, co się polubili…

O dwóch takich, co się polubili i rozstać się nie chcieli.

Z maskotkami jest jak z ludźmi, potrzebują drugiej bliskiej osoby. Nie potrafią funkcjonować samodzielnie. Raźniej im, kiedy przez życie nie idą samotnie, ale mają kogoś drugiego z boku. Kogoś, kto ich rozumie, nie każe udawać…

A tak na poważnie, to do Reksia dołączył Miś Uszatek. Kolejny uwielbiany przez dzieci bohater bajkowy.

maskotka na szydełku, miś uszatek na szydełku, zabawki szydełkowe

maskotka na szydełku, miś uszatek na szydełku, zabawki szydełkowe

Robiłam go po raz drugi i nieco go zmodyfikowałam. Myślę, że się polubią 🙂

maskotka na szydełku, miś uszatek na szydełku, zabawki szydełkowe

maskotka na szydełku, miś uszatek na szydełku, zabawki szydełkowe
lena

Reksio – bajka pokoleń

Kultowa bajka emitowana w latach 1967-1990 przetrwała pokolenia. Do dzisiaj pamiętam charakterystyczną ścieżkę dźwiękową rozpoczynającą bajkę. Choć bohaterowie nie mówili, to serial przyciągał małe oczy. Dla wielu dzieci tytułowy bohater nadal jest ulubioną postacią z kreskówki.
Mój syn również oglądał Reksia, do tego jeszcze: Misia Uszatka, Smerfy i Bolka i Lolka. Natomiast córka z tych czterech bajek lubi Smerfy, ale tylko w wersji książkowej, nie animowanej. Są gusta i guściki, o których się po prostu nie dyskutuje.
Z ciekawostek: pomnik Reksia znajduje się w Bielsko-Białej 🙂

maskotka na szydełku, szydełkowe zabawki, dla dzieci

maskotka na szydełku, szydełkowe zabawki, dla dzieci
maskotka na szydełku, szydełkowe zabawki, dla dzieci
maskotka na szydełku, szydełkowe zabawki, dla dzieci

maskotka na szydełku, szydełkowe zabawki, dla dzieci

Dzisiejszą maskotkę zrobiłam dla chłopca, który nadal jest fanem białego pieska w łaty. Mam nadzieję, że mu się spodoba.

Wykonanie: sugerowałam się opisem z tej strony, ale ostatecznie zmieniłam łapki, ogon i tułów. Łatkę również wciągnęłam we wzór, nie naszywałam na wierzch.

A u Was, jakie bajki z Waszego dzieciństwa ogląda młodsze pokolenie?

lena

Dzień Dziecka

Dzień dobry,

Nie to ważne w co się bawić, a jak i co się przy tym myśli i czuje. Można rozumnie bawić się lalką, a głupio i dziecinnie grać w szachy. Można ciekawie i z fantazją bawić się w straż, pociąg, polowanie, w Indian, a bezmyślnie czytać książki.

Janusz Korczak


Do zabawy potrzebny miły towarzysz i natchnienie, więc swoboda.

Janusz Korczak

Niedawno świętowaliśmy Dzień Matki, a dziś święto najdroższych pociech. U nas miał być deser lodowy, wyjście na spacer i niespodzianka – książka. Wspólnie spędzony czas, normalny rozkład dnia, choć jakby bardziej świąteczny i wyjątkowy… Tylko jakiś wirus nas się przyplątał, więc zmieniamy spacerek na wspólny film i leżenie na kanapie, zamiast deserku herbatniki lub biszkopty i niespodzianka pozostaje:)

Bardzo nam się podoba W głowie się nie mieści, zwłaszcza w takie dni jak dzisiaj.

Zostałam też poproszona o kolejne maskotki szydełkowe (nigdy nie mów nigdy).
Smerf mniej smerfny, ale bardziej zabawny.

A ponieważ czuł się samotny przez parę dni, przyszła do niego Pani Smerfowa, która zostaje z nami na stałe.

Mamo, ale Smerfetka też ma ogonek…

Hi, hi, hi, jest i ogonek 🙂

I ten, który mi chyba najlepiej wyszedł to miś. Miał być Uszatek, ale i tak jest kochany 🙂

udanego wspólnego Dnia Dziecka

lena

Smerfny Smerf

Witajcie serdecznie,

Mówiłyście sobie kiedyś, że na pewno nigdy czegoś nie będziecie robić? Po prostu? Bo nie dacie rady, bo to Was nie kręci i naprawdę nie macie najmniejszej ochoty zawracać sobie tym głowy? 
Ja tak miałam. Nigdy nie ciągnęło mnie do szydełkowych maskotek. Bo są trudne i już. Nie tak dawno (ok, może jednak dawno temu) wzdychałam do szydełkowego króliczka zrobionego przez Ankhę i utwierdzałam się w tym, że to nie dla mnie. Teraz, po „krecikowej małpce”, zostałam poproszona o zrobienie Smerfa. 

maskotka na szydełku

Osobie zainteresowanej jeszcze go nie pokazałam, bo:

A. Córka się w nim zakochała
B. Nie do końca podoba mi się jego czapeczka. Pięć razy ją prułam i nadal nie jestem do niej przekonana.
C. Córka bardzo go kocha i nie pozwoli go oddać nikomu.

maskotka na szydełku

szydełkowa maskotka

maskotka na szydełku

Ot, kolejny cudaczek – Smerfny Smerf 🙂

Nie korzystałam z żadnych wzorów, metoda prób i błędów.

A w naszej szklarence zachodzą zmiany:

Córka jest bardzo zadowolona, prowadzi codzienne obserwacje oraz podlewa roślinki i wszystko wokół. Nadal jej się nie znudziło.

Słońce do nas zagląda od dwóch dni, do Was też?

lena

Krecikowe opowieści

Witajcie,

Ktoś mi się schował za doniczką. Wiecie kto to?

Uciekł pewnie z dworu, bo zimno, ciemno i ponuro. Przestraszył się pogody.

A między kwiatami bardzo mu się podoba.

Rozsiadł się na dobre i ani myśli ruszyć się z domu. Dobrze mu tutaj.

Krecik –  oto sprawca całego zamieszania. Córka mówi, że to krecik, więc chyba ma w sobie coś z bajkowego bohatera. Taki troszkę śmieszny, troszkę zabawny.

Nie miałam żadnego wzoru. Posiłkowałam się jedynie obrazkiem bajkowym oraz szydełkowym krecikiem zrobionym przez wiki na jej blogu fascinata.

Jeszcze niedawno podziwialiśmy takie zachody słońca, niestety znowu tylko zza okna.

lena

Ulepimy dziś bałwana…

Witajcie dziewczyny,

Rozpoczęliśmy kolejny tydzień zadań od Świętego Mikołaja. Wkrótce małe podsumowanie.

Śniegu nie ma, ale ja nie narzekam. Ulepiłam bałwanki z włóczki. Muszę tutaj podziękować mojej koleżance – to ona zmotywowała mnie to tego, żeby powstały pierwsze maskotki. Córka za to sprecyzowała, co to miałoby być. I tak oto „ulepiłam” Olafa:

Wymaga troszkę poprawek, ale myślę, że skoro dzieci od razu nazwały go Olafem, to coś w nim jest 🙂

A potem powstały kolejne bałwanki

Z którymi musiałam się pożegnać. Powyższe zdjęcie powstało tuż przed oddaniem ich w dobre ręce.

Przede mną mycie okien, pranie pościeli, porządki i to, co misie lubią najbardziej – ciąg dalszy tworzenia dekoracji.

udanego wieczoru

lena