Wpisy z tagiem kwiatek

Z podmuchem wiatru

Witam serdecznie,

Jakby nie patrzeć jeszcze troszkę i połowa września za nami. Nawet nie wiem, kiedy ten czas minął. Rozpoczęcie roku szkolnego przyspieszyło nam dni niesamowicie. Choć w powietrzu czuć już jesień, to nadal korzystamy ze słońca w każdej wolnej chwili. 
Z ogrodu byłam przymusowo usunięta, niestety. Dopiero dzisiaj odważyłam się wejść w moje „chaszcze”, ale ręce ciągnęły do ziemi. Cóż, jeszcze trzeba poczekać. Może chociaż zdążę przywieźć i przesadzić piwonie…
Na naszą miniaturową altankę przyniosłyśmy skarby jesienne:

A kwiaty w pełni kwitnienia. Wieczorem za to powstały kolejne kartki, kwiatowe, co by tu nie myśleć o zbliżających się chłodnych dniach. Dzieci mi je zabierają i kładą na półki – chcą jeszcze dostać ramki, żeby powiesić je  na ścianie. A ty mamo ćwicz, żebyś potem umiała zrobić ładniejsze:):

Dzisiaj cieszyliśmy się piękną pogodą, a na zakończenie dnia mieliśmy niezapowiedziany pokaz:

udanego weekendu
lena

Pierwsza kartka –  wzór
Druga kartka –  wzór

Świąteczny kiermasz

Dzień dobry,
Przedstawiam Wam dzisiaj moje ozdoby, które będą wystawione na kiermaszu szkolnym:

3 serwetki, 8 kwiatków, 8 śnieżynek, 2 aniołki i 6 podkładek.

Co prawda powstały w tempie ekspresowym, ale są:)
Miłego dnia
Lena

Babie lato a szydełko

Dzień dobry wieczór:)
Dzisiaj prowadziliśmy sobie luźną pogawędkę z moim synem. Rozmawialiśmy o delikatnych i cieniutkich niciach, które fruwają w czasie jesieni na wszystkie strony. Mój krytyk zastanawiał się, skąd wzięła się nazwa babie lato i wymyślił: „bo wy, baby zawsze robicie coś na szydełku lub na drutach, pełno wokół was nici, to stąd babie.” Zapytałam w takim razie, co z dziadkiem K., bo on też szydełkował i robił na drutach (w pierwszej wersji się zapędziłam i napisałam „drutował”, chyba jestem zmęczona). „On był pod wpływem uroku babiego lata”. I gadaj tu z mądrym.
A tutaj znalazłam inne znaczenie babiego lata.
Dzisiaj zrobiłam dwa kwiatki szydełkowe. Już kiedyś robiłam je (o tutaj), ale tym razem pokusiłam się o grubsze „babie nici”. Oto efekty:

Jeden jest mniejszy, drugi ma o jeden rząd płatków więcej. Większy, nie wiem jeszcze, do czego wykorzystam, ale mniejszy ładnie prezentuje się z białym sweterkiem.Przepraszam za jakość zdjęć, ale nie wychodzą dzisiaj.

Pozdrawiam
Lena