Wpisy z tagiem emocje

O emocjach ukrytych w magicznym słoiku

„Magiczny słoik” to opowieść o tym,  że wszystko jest w życiu ważne. A po deszczu zawsze wychodzi słońce.

magiczny słoik recenzja książki

Maciek idzie do nowej szkoły. Ogarnia go smutek i cały czas czuje nad sobą deszczową chmurę. Kap, kap, kap. Najchętniej cofnąłby czas i wrócił do swojej dawnej szkoły i spotkał się z dawnymi kolegami.

Malina wciąż się uśmiecha i próbuje przegonić chmury piętrzące się nad głową Maćka. Nie jest to jednak proste zadanie. Mimo wielu prób, nie udaje jej się wywołać uśmiechu na twarzy chłopca. Dzięki wsparciu nauczyciela i rodziców wpada na wspaniały pomysł. Dziewczynka próbuje przekazać  chłopcu, że wszystkie emocje są dobre i potrzebne w życiu. Jest czas na smutek i czas na radość.

W szkolnym ogródku warzywnym Maćka uwagę na chwilę przykuwa tabliczka z napisem „Przyjaźń jest jak roślina. Gdy o nią dbasz, kwitnie”. Jednakże nie wzbudza ona w chłopcu większego zainteresowania. Cały czas wspomina dawnych przyjaciół.  Dziewczynka okazuje się być cierpliwą ogrodniczką.

W opowieści dominują 2 przeciwstawne emocje: radość, których uosobieniem jest Malina oraz smutek, z którym utożsamia się Maciek.  „Krople deszczu i łzy . Jedne i drugie się ważne”.  Każdy czasami czuje się smutny i każdy ma prawo, by się popłakać.  Tak, jak po deszczu wychodzi słońce, tak po łzach przychodzi radość.  Na wszystko potrzeba czasu.

Nie tylko dla młodszych czytelników.

lena

Łap szczęśliwe chwile. O tym, czego nauczył się Zmartwiozaur

Zanim podejmę  się jakiegokolwiek zadania, niejednokrotnie zastanawiam się, nad jego konsekwencjami. Szukam błędów, staram się je wyeliminować, zastanawiam się, co może się wydarzyć i czasami po prostu odpuszczam. Kiedy z córką przeczytałyśmy opowiadanie „Zmartwiozaur” Rachela Brighta i Chrisa Chattertona, stwierdziłam, że jest ono nie tylko dla dzieci.

Zmartwiozaur recenzja opowiadania dla dzieci

Tytułowy bohater Zmartwiozaur to przesympatyczny dinozaur, który lubi zaplanować swój dzień, by wyeliminować wszelkie niespodziewane wypadki. Daje mu to poczucie kontroli nad tym, co będzie robił. Jednakże zaczyna rozmyślać i pojawiają się obawy nad tym, co nieprzewidywalne. One zaś zmieniają się w panikę, która zaczyna działać destrukcyjnie na zaplanowane wcześniej zajęcia.

Bo skoro nie wiadomo, co może się wydarzyć, po co ryzykować?

Na szczęście, przy pomocy maminych słów pełnych dobroci i mądrości, odnajduje sposób na dręczące go myśli i furkoczące w brzuchu motyle.

 

U kogo mieszkają takie motyle, które wbrew pozorom nie symbolizują najpiękniejszego uczucia, ale powodują panikę i zatrzymanie się w realizacji jakichkolwiek przedsięwzięć?

Strach ma wielkie oczy.

Będzie dobrze.

Łap szczęśliwe chwile. 

To złote myśli, które proponuje autor naszym najmłodszym słuchaczom i nie tylko im.

Choć niejednego trapią „myśli nieciekawe”, które hamują i nie pozwalają działać, a plany zawsze mogą ulec zmianie, są rzeczy, których nie można przewidzieć, więc po co się martwić na zapas?

Wierszowana forma i piękne ilustracje uprzyjemniają czytanie młodym czytelnikom. Choć jest ona skierowana dla najmłodszych, to jednak sprawdzi się u każdego Zmartwiozaura:)

 

lena