Wpisy z tagiem barbie

Wiosenna garderoba dla barbie

Witajcie serdecznie,
Wiosna? Nie, jeszcze nie. Przynajmniej nie u nas. Za oknem deszcz i wiatr, a w domu głucha cisza. Choróbsko znowu nas dopadło. Tym razem całą naszą trójkę. A przecież mamy, mamusie, mateczki i mamcie nie chorują. Tylko dlaczego miałam wrażenie, że coś chciało mi rozsadzić głowę, uszy, węzły, o gardle nie wspomnę. Wydawało mi się, że jestem rozdarta i porozrzucana po całym domu. Próbuję skleić się na nowo. Jest lepiej.
 A skoro jest lepiej, to wiosenna kolekcja przydałaby się lalce barbie: „Mamusiu, ja cię tak bardzo proszę, brakuje mi takiej sukienki…” – i wymowne oczy kota. Zawsze w czasie chorób przypominają się dzieciakom zabawy, książki, plansze do gier, o których zazwyczaj nie pamiętają. Normalne? Pewnie tak. Też tak miałam 🙂

To jest, nowa sukienka – miała być bardzo szeroka, krótka i biała, a ja dodałam niebieski pasek.

Poza tym naprawdę musi być lepiej skoro o tej godzinie znowu mogę funkcjonować.

Do kolejnego wpisu

lena

P.S. A do Was zajrzę jutro
Dobrej nocy

Balowa sukienka dla barbie

Dzień dobry,

Po pięciu dniach w przedszkolu mamy pierwszy urlop. Poprzedni tydzień spędziłyśmy w domu, w sumie to Jagoda nadal nie chodzi do przedszkola. To rozpoczęliśmy nowy rok szkolny. Jesteśmy w domu.
Na dworze upalnie, słoneczko przygrzewa. Nadal jest pięknie. 
Tak sobie leniuchując, córka stwierdziła, że jej lalka ma za mało sukienek (!). Dokładnie opisała jak ma wyglądać: róże, fiolety, długa do ziemi i mnóstwo falban. Z tymi falbanami to nie do końca wyszło, bo są tylko trzy, ale i tak jej buźka się śmieje.

Góra to słupki i półsłupki. Z tyłu, zamiast guzika, sukienka zawiązywana jest u góry. Dół to wzór na lambadę, którą robiłam tutaj.

I jak, może iść na bal? My idziemy po kolejną paczkę chusteczek.

udanego wieczoru

lena

letnia sukienka dla barbie

Witajcie,

Po ostatniej sukience czułam lekki niedosyt. Tym bardziej, że małej nie do końca przypadła do gustu – mamo, tu za dużo widać. Ot i wszystko. Poza tym lepiej chyba wychodzi mi wymyślanie, niż próby kopiowania, choć tak i tak do końca nie zrobiłam identycznie (rzadko kiedy robię, zawsze coś zmienię).

Oto kolejna sukienka, zamówienie brzmiało: różowa, bez prześwitów, krótka. Zrobić, kiedy mała jest w przedszkolu.
Udało się? Zobaczcie same:

Część różowa to wzór z tej strony. Biała sukienka, która znajduje się pod spodem i wyciągnięta jest na górę, to słupki.
Mała była szczęśliwa, kiedy ją zobaczyła. Zadanie wykonane.

A poza tym Piotrek zaczął robić zdjęcia naszym stale wyłączającym się aparatem i oto efekty (po kilkunastu wyłączeniach):

Udanej niedzieli
lena

Letnia sukienka na szydełku dla barbie

Witajcie,

Wietrzna wiosna tego sezonu nie chce odpuścić. Ubieramy się na przysłowiową cebulkę. Słoneczko przygrzewa – i tu się cieszymy. 
A skoro wiosenne klimaty, to przydałoby się odświeżyć garderobę lalki barbie. Pewnie widziałyście film Żona na niby w roli głównej z Jennifer Aniston. A czy pamiętacie jej białą sukienkę?
Podobną właśnie zrobiłam. Posiłkowałam się podpowiedzią na tej stronie. Tylko zamiast robić słupki potrójne, robiłam podwójne (dwukrotnie nawijane).

Zdjęcia niestety wykonane telefonem, co widać niestety.

Miłego wieczoru

lena

W bieli jej do twarzy

Witajcie kochane,

Od kiedy tylko skończyło się lato, cały czas coś za mną chodziło i nie był to pingwinek z jednej z reklam:) Jednakże nie prowadziło to do żadnych działań. W końcu powiedziałam dość i rozruszałam moje zesztywniałe palce. Wzięłam się za szydełko. Albo o nim myślę, albo nim wymachuję, na jedno wychodzi. Choć lepiej działać, bo przynajmniej są tego efekty. 
Co za ulga mnie ogarnęła, oglądałam film i dziergałam sobie, aż powstał… Właśnie. Planowałam zrobić szeroki i biały sweterek, bo jesień przecież jest ponura i zimna. W ostateczności wyszła kolejna sukienka. Oczywiście kolejna dla lalki Barbie:)

Lalka, jak widać powyżej, nie zmieniła się.
Sukienka była robiona od dołu – zaczęłam od 44 oczek w kółku, potem do co drugiego oczka dodałam po 2 słupki. Kiedy musiałam nieco zwęzić, robiłam na przemian – 2 słupki i 1 słupek. Sukienka jest nieco luźniejsza, bo nie ma nigdzie wiązania.

A teraz to już zostały tylko szydełkowe ozdoby świąteczne.

Świetne są bałwanki i muchomorki zrobione przez Joannę, zajrzyjcie, jeśli macie ochotę.

pozdrawiam
lena

W maju o letnich kreacjach

Witam serdecznie,

Maj umajony, tylko troszkę pogoda nam psoci. Rankiem budzi mnie hałas za oknem, ale to ten przyjemny odgłos, który jeszcze mnie nie irytuje i mam nadzieję, że tak zostanie na dłużej. Gdyby ktoś się jednak nie domyślił, chodzi o ptaki, które od rana śpiewają. 
Córce nadal nie znudziły się prace w ogródku. Do tego pewien jegomość kret ostatnio baluje między naszymi rabatkami.
Kwitnie clematis i azalia, a teraz czekam na łubin i na piwonie. Nieśmiało też wychylają się konwalie.

A jednak udało mi się uchwycić słoneczne chwile:)

Właśnie maj majem, a ja ostatnio myślami jestem w letnich klimatach. Chodzi oczywiście o sukienki dla lalki. Wiem, jeszcze mi się nie znudziło. A babeczki, póki co wolę  jeść, te szydełkowe sobie chwilo odpuszczam.

A oto letnie sukienki:

I z bolerkiem, gdyby jednak chłodniej się zrobiło:

A tutaj wersja plażowa:

Nie ma co, do wzoru z „wachlarzyków” mam słabość. Córce najbardziej spodobała się torebunia:)
A teraz biegnę nadrabiać zaległości, czyli czeka mnie miły wieczór.

lena