Wpisy z tagiem anioły

Kartki świąteczne – wersja aniołkowa

Witajcie w mikołajkowy wieczór,

Słodycze znalezione? Do nas Mikołaj przychodzi w nocy i ten, kto ma czyste buty, temu zostawia upominek. A kto nie zasłużył, temu zostawia…mhm…zgnitą pyrkę… Chyba byliśmy grzeczni, bo nikt nie miał w bucie przykrej niespodzianki.
Zrobiłam przerwę w szydełkowaniu i przygotowałam kilka kartek świątecznych:

pozdrawiam Was w anielskim nastroju
lena

wzór aniołka z „motylimi” skrzydłami tutaj
wzór drugiego aniołka tutaj

Ogrodnicze rozterki

Witam serdecznie,

Długo czekałam na rezultaty. Dopiero teraz dostrzegam zmiany. To, co zrobiłam do tej pory w moim ogródku, czasami nieporadnie, w końcu pomału zaczyna mi się odwdzięczać. Robi się przyjemnie wokół mojego domku. Czyżbym naprawdę poczuła się jak u siebie? Tutaj już zostanę? W każdym razie czuję się dobrze. Lepiej. To jednak prawda, że praca w ogrodzie nie tylko odpręża, ale sprawia, że człowiek chce się uśmiechać. Jeszcze wiele przede mną, ale jak to się mówi: „pierwsze koty za płoty”.
Wieczorami siadamy w trójkę na kocyku, na schodach. Jemy jabłka, bagietki, chlebek… Sąsiedzi patrzą na nas, ale co tam.
Jagoda jest już większa i można więcej zdziałać w pracach ogrodowych. Co prawda mam 2 razy więcej do zrobienia, bo Małe Rączki również mi pomagają: przekopują, robią dziury, wyrywają chwasty i kwiatki przy okazji… Ale i tak się cieszę. Do tego mój mały Pierwszoklasista czasami pomoże… Lubię patrzeć na nich, kiedy razem są czymś pochłonięci. Jagoda słucha swojego brata i próbuje go naśladować. Takie chwile warto zapamiętać, tym bardziej, że nie trwają długo.

Na tę hortensję czekałam rok:) W końcu dostałam ją na imieniny. Jest piękna, chciałabym, żeby przyjęła sie w moim ogródku.

Łubin zakwitł po dwóch latach i to na różowo! Nawet mi się podoba. 

Lawenda pilnuje mojej nowej róży pnącej. A zapierałam się, że nie będzie u mnie róż. 

 A te róże, to już u sąsiada. Nie mogłam się oprzeć. Patrzę na nie za każdym razem wieczorem, kiedy roletą zasłaniam dzieciom okno oraz rano, kiedy córka wstaje.
A ten aniołek przyleciał do mnie dzisiaj. To na spóźnione imieniny. Skąd Ona wiedziała, że lubię anioły? Dziękuję Haniu.

  A ta mała istotka, to prezent od babci. Miała pilnować kwiatków przed domem, ale córka stwierdziła, że będzie jej za zimno. 

A tak poza tym, to jestem hodowcą roślin, ogrodnikiem. Pani w szkole pytała się o zawody rodziców. W przedszkolu byłam gospodynią domową, teraz awansowałam w oczach syna:) Mój zawód jest daleki od tego, co stwierdził. Ciekawe, kiedy wpadnie na właściwy trop? Inaczej, kiedy zapamięta:)

Pozdrawiam
Lena

Świąteczny kiermasz

Dzień dobry,
Przedstawiam Wam dzisiaj moje ozdoby, które będą wystawione na kiermaszu szkolnym:

3 serwetki, 8 kwiatków, 8 śnieżynek, 2 aniołki i 6 podkładek.

Co prawda powstały w tempie ekspresowym, ale są:)
Miłego dnia
Lena