Wieczór z książką. Eric-Emmanuel Schmitt „Odette i inne historie miłosne”

Kobiety silne i delikatne, kruche, waleczne zazdrosne, odważne, odrzucone… To tylko niektóre z cech, jakimi można określić płeć żeńską. Emanują one całą paletą emocji, dążąc przy tym do różnych celów. Jedno jest pewne – pragną być szczęśliwe.
Odette i inne historie miłosne jest zbiorem opowiadań, w których główną rolę gra kobieta. Każda jest inna. Jednakże łączą je 2 rzeczy: wszystkie pragną być szczęśliwe i wszystkie odczuwają lęk przed utratą miłości, przed odtrąceniem. Każda na swój sposób walczy o siebie, nie każdej się to udaje.
Wanda miłość fizyczną traktuje jako walkę o status. Jej celem od maleńkości było wyswobodzenie się z biedy. Świadoma własnego wyglądu manipuluje mężczyznami. Jedynie do pierwszej miłości ma sentyment.
Perfekcjonizm Hélène doprowadza do tego, że nie może zaznać szczęścia. Wszystko widzi w ciemnych barwach. Dopiero Antoine pokazuje jej, że szklanka zawsze jest do połowy pełna, że deszczowy dzień może być równie piękny. Kobieta przymusza się, by spoglądać na świat jego oczami. Nikt nie wie, jaka jest naprawdę.
W zaskakujący sposób udało się również pokazać miłość w oczach chorej na Alzheimera kobiety. Pamięć jest dla niej okrutna. Jedynie uczucie do męża pozostaje. Początkowo czytelnik nawet się nie domyśla (a przynajmniej ja), z kim walczy kobieta i dlaczego swojego męża oskarża o zdradę.
Jak czuje się kochanka, która zostaje sama, bo mężczyzna postanawia zostać jednak z żoną? Pragnie się pozbyć jedynej rzeczy, którą od niego dostała, a która okazuje się, że jest warta o wiele więcej niż się spodziewa. Niechcący wyświadcza młodej lokatorce wielką przysługę, myśląc o tym, że po prostu mści się za swoje niepowodzenia.
Czy można narzekać, kiedy ma się wszystko, czego potrzeba do szczęścia? Nie dla każdego szczęście określa ten sam stan, te same pragnienia i rzeczy. Jednakże miłość potrafi wszystko przezwyciężyć. O wiele więcej niż się początkowo wydaje. Szkoda, że czasami za późno.
Kolejne zaskakujące zakończenie. Puenta która wyjaśnia wszystko. Bosa księżniczka – krótki romans, który na zawsze pozostaje w pamięci mężczyzny. Kobieta, która wydaje się ideałem, której udało się zawładnąć jego sercem do tego stopnia, że chce ją odszukać po 15 latach. Pozory, które mylą.
Odette Jakkażda. Może być każdą kobietą, nie wyróżnia się z tłumu, ale ma swoje pragnienia i marzenia. Potrafi zrezygnować ze szczęścia dla innych. Kocha bezgranicznie.
I dlaczego książka z przepisami kulinarnymi może okazać się najpiękniejszą książką świata? Od czego zależy jej wartość i dlaczego własnie najmniej inteligentnej osobie Lilly udało się złapać najważniejszą wartość przekazywanych słów?
Każda inna, każda ma swoją historię i drogę do szczęścia.
lena

Dodaj Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.