Kiedy dzieci nie ma w domu…

Dzień dobry,

To jest strasznie nudno.
Na początku upajałam się błogą ciszą. Było naprawdę cicho. Potem znów cisza. A kiedy w końcu zrobiłam, co miałam zrobić oraz obejrzałam film, cisza nadal trwała. Dziwne uczucie.

Tym bardziej doceniamy wspólnie spędzone chwile. Oto migawki z tegorocznych pikników i czasu spędzonego nad jeziorem. Nie przeszkadzało nam, że nie mogliśmy się kąpać.

Mąż łowi ryby, dzieci się bawią, a mama czyta… W praktyce: mąż łowi ryby, dzieci się bawią z mamą, książka zostawiona na jesienne wieczory. Jak tu nie odłożyć książki, kiedy wokół tyle śmiechu i zabawy, trzeba było się przyłączyć.

Mały poczęstunek. Cieszę się bardzo, że moje dzieci na podwieczorek chcą jeść owoce (wiadomo – ciastka i inne słodycze też są:)

Tajemne przejście, za którym tata oddawał się swojej pasji – wędkowaniu

A gdy zbliża się wieczór, pora wyjść z magicznego lasu

lena

4 Komentarze Kiedy dzieci nie ma w domu…

  1. Ankha środa, 24 sierpnia 2016 o 13:01

    Ale fajne to ostatnie zdjęcie 🙂

    Odpowiedz
  2. A. piątek, 26 sierpnia 2016 o 11:00

    Super migawki 🙂 piękne pamiątki z wakacji. A bez dzieci nuda, zgadzam się…

    Odpowiedz
  3. lena poniedziałek, 29 sierpnia 2016 o 13:25

    Czasami coś mi się udaje:)Też mi się bardzo podoba, wywołamy je w większym formacie i powiesimy na ścianie.

    Odpowiedz
  4. lena poniedziałek, 29 sierpnia 2016 o 13:25

    Cisza jest przyjemna, ale tylko na chwilkę.

    Odpowiedz

Dodaj Komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.