Niebieska seria z hortensją w tle

Witam serdecznie, 
Pogoda troszkę nam psoci. Rano wychodzimy w polarach lub rezygnujemy z porannych spacerów. Wiatr próbuje nam drzwi wyrwać, a małą porwać ze sobą, ale nie dajemy się. Za to popołudniu słoneczko przygrzewa tak mocno, że można siedzieć na schodach, zajadać się różnymi smakołykami (nie wiedziałam, że moje dzieci uwielbiają borówki) i wzbudzać zainteresowanie sąsiadów. Wbrew pozorom nie jesteśmy cicho i nie tłumimy śmiechu. Po prostu świetnie się bawimy i już. Chodzimy na długie spacery – kilkanaście razy dziennie idziemy na nasz ogródek, wspinamy się po skarpie na babci ogródek (córka pomaga mi i podaje łapkę, bo przecież mama nie może wejść) i wracamy na schody:) Znaleźliśmy też świetne miejsce do odpoczynku – siadamy na krawędzi skarpy, ku zgorszeniu niektórych, pod rozłożystym orzechem i odpoczywamy. Potem wychodzimy z ukrycia i podziwiamy widoki:
 Poza tym skończyłam moją niebieską serię. Co prawda jeszcze nie są polakierowane, ale córka z puszek robi sobie wazony i nosi tackę z kawką dla mamy i lalek. 

Klejenie coraz bardziej mi się podoba i jest mniej wybrzuszeń niż na początku. Teraz wystarczy zagospodarować przedmioty i może wynieść na schody?:)
I już jutro wyjeżdżamy. Jeszcze mąż nie wrócił. Płynie ze Szwecji, zdąży? Listy, plany… uff, jest troszkę tego. Mały czeka, aż skończę pisać, bo mieliśmy pakować kosmetyki. 

 Słonecznego dnia Wam życzę
Lena

6 Komentarzy Niebieska seria z hortensją w tle

  1. Zosia Samosia piątek, 4 lipca 2014 o 14:20

    Zachwyciłam się "niebieską serią", jest przepiękna! Widzę, że wspaniale się Wam wypoczywa :))
    Pozdrawiam gorąco!

    Odpowiedz
  2. Ankha piątek, 4 lipca 2014 o 15:56

    A niech się patrzą i gorszą. Nie ma co krępować się żyć 😀 I dzięki za dwa pocieszenia w komentarzu u mnie 🙂

    Odpowiedz
  3. Maszka niedziela, 6 lipca 2014 o 09:41

    Świetne prace ! Pozdrawiam – M.

    Odpowiedz
  4. lena poniedziałek, 7 lipca 2014 o 15:54

    Dziękuję

    Odpowiedz
  5. lena poniedziałek, 7 lipca 2014 o 15:54

    Nie ma za co;-)

    Odpowiedz
  6. lena poniedziałek, 7 lipca 2014 o 15:55

    Dziękuję

    Odpowiedz

Dodaj Komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.